Kontakt
  • Link4
  • AXA Ubezpieczenia
  • Aviva
  • Liberty Ubezpieczenia
  • Proama
  • PZU
  • Warta

Ubezpieczenia przyszłości – telematyka i auta autonomiczne

Data publikacji: 2016-06-20

Ubezpieczenia wyliczane na podstawie stylu jazdy konkretnego kierowcy, polisy dla aut autonomicznych, wyraźny spadek liczby wypadków pociągający za sobą drastyczną obniżkę składek OC – jaka przyszłość czeka branżę ubezpieczeń?

Oblicz ubezpieczenie

SAMOCHÓD DOM TURYSTYCZNE ŻYCIE

Przyszłość ubezpieczeń ściśle wiąże się z przyszłością motoryzacji

Dynamiczny rozwój technologii oraz motoryzacji musi wpłynąć także na branżę ściśle związaną z samochodami, czyli na rynek ubezpieczeń. Sprawdźmy, czego możemy spodziewać się w najbliższych latach.

1. OC rzeczywiście dopasowane do kierowcy

Kiedy kupujemy OC, ubezpieczyciele pytają nas o wiele różnych rzeczy. Wiek, historia szkód, miejsce zamieszkania. Wszystko to ma pomóc towarzystwu oszacować poziom ryzyka i pozwolić na zaoferowanie ceny składki dopasowanej do konkretnej osoby. Przynajmniej w teorii...

Wiemy dokładnie, jak to wygląda w praktyce. Młodzi kierowcy powodują więcej wypadków? Każdy młody kierowca musi więc na starcie liczyć się ze zwyżką za wiek. W dużych miastach dochodzi częściej do wypadków? Każdy kierowca z dużego miasta otrzyma wyższe OC. Oczywiście, historia szkód też ma znaczenie, jednak nawet kilkuletnia bezszkodowa jazda nie uchroni nas przed wysokimi kosztami OC, jeśli mieszkamy w Warszawie i mamy mniej niż 26 lat.

Sprawdź, jak obecnie młody kierowca może obniżyć koszt OC

Rozwiązanie? Telematyka.

Pomóc mogą nam jednak rozwiązania telematyczne, dzięki którym ubezpieczyciel jest w stanie zaobserwować dokładnie sposób używania pojazdu przez konkretnego kierowcę (prędkość, przyspieszanie, gwałtowność hamowania). Takie informacje można uzyskać z komputera pokładowego samochodu lub z telefonu z zainstalowaną aplikacją.

Obecnie w Polsce telematyka jest praktycznie nieobecna. Wykorzystywana jest głównie w branży transportowej, przez agencje ochrony czy wypożyczalnie pojazdów, np. do lokalizacji danego samochodu. Tymczasem telematyka ma o wiele szersze możliwości i może pomóc zarówno kierowcy (aby jeździł bezpieczniej i bardziej ekonomicznie), jak i ubezpieczycielowi (aby móc określić styl prowadzenia pojazdu przez daną osobę i rzeczywiście dopasować koszt OC do konkretnego kierowcy).

Główną przeszkodą dla powszechnego wprowadzenia telematyki jest obecnie zbyt wysoka cena sprzętu w stosunku do kosztów jednostkowej polisy. Polskie towarzystwa ubezpieczeniowe musiałyby także wypracować odpowiedni model współpracy z firmami telematycznymi oraz sposób oceny ryzyka w oparciu o nowe dane.

Usługi telematyczne zdobywają jednak powoli uznanie, szczególnie w takich krajach jak: USA, Wielka Brytania (gdzie takie rozwiązania cieszą się szczególną popularnością wśród młodych kierowców, którzy mogą zyskać najwięcej dzięki indywidualnej ocenie stylu jazdy) oraz Włochy.

W tym ostatnim kraju telematyka jest wspierana przez obowiązujące prawo. Każdy agent ubezpieczeniowy we Włoszech musi bowiem zaproponować klientowi dwa rodzaje polisy: jedną tradycyjną i jedną opartą na monitoringu samochodu. Według raportu Berg Insight, do 2019 r. w Europie i Ameryce Północnej zostanie zawartych nawet 60,6 mln polis bazujących na rozwiązaniach telematycznych.

2. Ceny składek za OC znów spadną?

Obecnie polscy kierowcy zmagają się z podwyżkami OC, jednak w dłuższej perspektywie eksperci wskazują, że ceny za OC mogą ulec wręcz drastycznym spadkom. Wszystko za sprawą częściowo lub w pełni zautomatyzowanych aut, których według prognoz Ptolemeusa ma być na świecie do 2030 r. nawet 380 mln. Takie pojazdy przyszłości przyniosą ze sobą znaczące obniżenie liczby wypadków, a co za tym idzie także kosztów OC.

Zobacz, jak już teraz, mimo podwyżek, znaleźć tańsze OC

Oczywiście jeszcze wiele badań i testów czeka nas, zanim w sprzedaży znajdą się w pełni autonomiczne pojazdy, jednak już obecnie wprowadzane innowacje (takie jak rozpoczynanie awaryjnego hamowania bez udziału kierowcy, automatyczne wykrywanie obiektów stanowiących potencjalne zagrożenie, wspomaganie parkowania czy podjeżdżania pod wzniesienia) powodują wyraźny spadek liczby wypadków. Według raportu przygotowanego przez Swiss Re obecnie montowane systemy pozwolą na ograniczenie liczby wypadków i kolizji nawet o 28%.

Jednocześnie jednak trzeba pamiętać, że zaawansowane systemy technologiczne nie tylko podnoszą poziom bezpieczeństwa, lecz także powodują wzrost kosztów ewentualnej naprawy. A te dane także mają wpływ na cenę ubezpieczenia. Zatem wyraźne obniżenie składek OC będzie możliwe dopiero wtedy, kiedy systemy wspomagające kierowanie będą powszechnie montowane także w tańszych modelach.

3. Jest szkoda, nie ma kierowcy

Rozwój autonomicznych samochodów sprawia, że coraz więcej osób zaczyna się zastanawiać nad tym, kto będzie odpowiadał za szkody spowodowane przez takie pojazdy. Właściciel? Osoba jadąca pojazdem? Producent samochodu? Dostawca oprogramowania?

Obecnie szkody wyrządzone przez samochód to szkody jego właściciela. Czy jednak posiadacz pojazdu powinien odpowiadać za błąd oprogramowania, przez który auto nie wyhamuje odpowiednio wcześnie i uderzy w tył samochodu jadącego przed nim? Możliwe że w przyszłości obowiązkowe OC będzie musiał wykupić także producent danego auta oraz dostawca oprogramowania. Koszt takiego ubezpieczenia byłby pewnie następnie uwzględniany w cenie samochodu.

Na razie jednak na brytyjskim rynku ubezpieczeń pojawiła się pierwsza polisa dedykowana, może nieco na wyrost, pojazdom autonomicznym. Tak naprawdę to ubezpieczenie chroni bowiem kierowców przed finansowymi konsekwencjami wypadków spowodowanych zawodnością systemów wspomagających kierowanie.

Mówiąc dokładniej, ubezpieczenie komunikacyjne zaproponowane przez brytyjskie towarzystwo Adrian Flux chroni przed szkodami wynikającymi z:

  • braku aktualizacji oprogramowania dostarczanego przez producenta auta,
  • włamań lub prób włamań do systemu informatycznego samochodu,
  • awarii systemów nawigacyjnych i oprogramowania,
  • niemożności przejęcia sterowania od systemu automatycznego w razie kolizji lub wypadku.

Polisa nakłada oczywiście pewne obowiązki na kierującego pojazdem. Ubezpieczyciel nie będzie na przykład ponosił odpowiedzialności, jeżeli kolizja zdarzy się po tym, jak kierowca włączył autopilota i postanowił się zdrzemnąć.

Niewątpliwie innowacje wprowadzane obecnie w branży motoryzacji wpłyną także na sektor ubezpieczeń. W jaki dokładnie sposób? Odpowiedź przyniesie nam najbliższa dekada.

Tagi:

Komentarze