Kontakt
  • Link4
  • AXA Ubezpieczenia
  • Aviva
  • Proama
  • PZU
  • Warta
  • You Can Drive

Stłuczka parkingowa: kto jest winny?

Data publikacji: 2017-08-16

Na parkingach przed supermarketami i galeriami łatwo o drobną stłuczkę lub zarysowanie inna auta. Niestety, taka mała szkoda parkingowa czasami przeradza się w poważny problem.

Oblicz ubezpieczenie

Oblicz moje OC/AC

Stłuczki na parkingu i placach nie są zazwyczaj zbyt poważne. Niekiedy jednak kierowcy nie potrafią samodzielnie ustalić, kto był winny kolizji. Czasami jest jeszcze gorzej: sprawca zdarzenia odjeżdża, nie zostawiając żadnego kontaktu do siebie. Co można zrobić w takiej sytuacji?

Jak się zachować po stłuczce parkingowej?

Zatłoczony parking Jeśli w kolizji na parkingu brały udział dwa poruszające się auta, powinniśmy zachować się tak samo jak po stłuczce na ulicy.

Jeżeli żadnemu z podróżujących nic się nie stało, ustawiamy najpierw samochody tak, by nie przeszkadzały innym poruszającym się po parkingu. Następnie oceniamy szkody, robimy zdjęcia dokumentujące wygląd aut po kolizji i spisujemy oświadczenie (tu możesz pobrać bezpłatny wzór oświadczenia sprawcy kolizji), w którym sprawca przyznaje się do spowodowania stłuczki. W tym momencie może wystąpić pierwszy problem, jeśli kierowcy nie zgadzają się co do tego, kto był winny.

Kto ma pierwszeństwo na parkingu?

W większości przypadków ustalenie, który z kierowców jest winny zdarzeniu, nie powinno być zbyt skomplikowane. Zasady pierwszeństwa na parkingu regulowane są przez znaki drogowe (pionowe i poziome). Jeśli ich nie ma, obowiązuje zasada „prawej ręki”.

Nie wszyscy kierowcy jednak o tym pamiętają i jadąc prosto alejką przecinającą cały parking są pewni, że mają pierwszeństwo. Zazwyczaj tak rzeczywiście jest, ale niekiedy zarządcy parkingu nie zadbają o odpowiednie oznaczenie parkingu. Wtedy kierowcy wyjeżdżający z prawej strony z bocznych alejek mają pierwszeństwo. Jeśli dojdzie do stłuczki, winny jej będzie kierowca jadący prosto.

Warto dodatkowo zaznaczyć, że wyjazd z samego miejsca parkingowego traktuje się jako włączanie się do ruchu. Oznacza to, że kierowca powinien bezwględnie ustąpić pierwszeństwa wszystkim nadjeżdżającym pojazdom.

Czy wzywać policję do szkody parkingowej?

Co zrobić, jeśli kierowcy nie potrafią sami ustalić, kto był winny zdarzeniu? Czy warto wzywać policję do drobnej szkody parkingowej? Oczywiście, że warto. Jeżeli parking przed hipermarketem jest oznaczony jako „strefa ruchu”, policjanci mają pełne prawo sporządzić notatkę ze zdarzenia, wymierzyć mandaty i określić winę.

Sytuacja nieco się skomplikuje, jeżeli zarządca parkingu nie oznaczył go jako „strefy ruchu”. Po pierwsze wtedy na miejscu zjawią się zwykle policjanci z prewencji, a nie ruchu drogowego. Mają oni zazwyczaj mniejsze doświadczenie w ustalaniu winnego kolizji. Po drugie na takim terenie mundurowi mogą wystawić mandat jedynie za stworzenie zagrożenia. Trudno o tym mówić, jeśli ktoś zarysował np. puste auto stojące na parkingu. W efekcie, mimo prośby o interwencję, dyżurny nie zawsze chce wysłać załogę.

Brak wykroczenia i możliwości wypisania mandatu nie może być jednak powodem odmowy podjęcia interwencji. Jeśli zatem jesteśmy przekonani o winie drugiego kierowcy, zażądajmy stanowczo przyjazdu policji. Mundurowi spiszą dane oraz notatkę mówiącą o przebiegu zdarzenia, którą przekażą ubezpieczycielowi. Zdecydowanie ułatwi to uzyskanie odszkodowania.

Nieznany właściciel samochodu

Co jednak zrobić, jeśli zarysujemy auto stojące na parkingu i nie wiemy, kto jest jego właścicielem? Najlepiej zaczekać na przyjście kierowcy lub podejść do informacji w sklepie i poprosić o wywołanie osoby posiadającej auto o danym numerze rejestracyjnym. Jeśli nie ma na to czasu, zostawmy za wycieraczką kartkę z telefonem do nas.

Zobacz, jak uniknąć oskarżenia o ucieczkę z miejsca wypadku

Ucieczka z miejsca zdarzenia

Pozostawienie przez winnego zarysowaniu kartki z danymi kontaktowymi na pewno docenimy, jeśli to my będziemy poszkodowanymi w zdarzeniu. Czy można coś zrobić, jeśli sprawca odjedzie z miejsca kolizji, nie zostawiając żadnych informacji? Parkingi przed supermarketami są praktycznie zawsze monitorowane. Inne place także coraz częściej są obserwowane przez przynajmniej jedną kamerę. Jeśli jest tak w naszym przypadku, jak najszybciej uzyskajmy dostęp do nagrania i sprawdźmy, czy nie widać na nim sprawcy.

Powiadommy także policję. Funkcjonariusze nie za bardzo lubią takie zgłoszenia (jeśli nie ma nagrań z monitoringu, znalezienie winnego będzie bardzo trudne), ale policyjna notatka przyda nam się choćby wtedy, kiedy zdecydujemy się naprawić szkodę z AC.

Czym się różni strefa ruchu?

Powyżej wspominaliśmy o „strefie ruchu”. Czym ona dokładnie jest? Wprowadzono ją wraz z nowelizacją ustawy Prawo o ruchu drogowym w 2010 r. Jest to obszar obejmujący co najmniej jedną drogę wewnętrzną, na który wjazd i wyjazd oznaczono odpowiednimi znakami drogowymi. Na jej terenie obowiązują takie same zasady jak na drodze publicznej.

Dzięki temu służby porządkowe mają pełne prawo wymierzać kary na takim obszarze. Mogą wystawić mandat za złe parkowanie, niezapięcie pasów czy rozmowę przez telefon w czasie jazdy. Mają także prawo odholować samochód, który zastawia inny pojazd. Tymczasem na drodze wewnętrznej jest to możliwe jedynie wtedy, kiedy samochód blokuje przejazd karetki pogotowia czy straży pożarnej (czyli występuje zagrożenie zdrowia lub życia).

Trzeba jednak pamiętać, że wprowadzenie do przepisów pojęcia „strefy ruchu” nie sprawiło, że automatycznie wszystkie parkingi i place przed sklepami czy biurowcami stały się takimi obszarami. Zarządca danego terenu musi postawić odpowiednie oznakowanie, aby droga wewnętrzna zmieniła się w strefę ruchu.

Szkoda spowodowana przez pasażera - skąd odszkodowanie?

Na parkingach stosunkowo często dochodzi do jeszcze jednego typu szkód: zarysowania innego auta przez pasażera w momencie wysiadania lub wsiadania do samochodu.

Parkingi przed supermarketami, zwłaszcza po południu i w weekendy, są zwykle bardzo zatłoczone. Kiedy po długim poszukiwaniu w końcu udaje się znaleźć jedno wolne miejsce, zniecierpliwieni pasażerowie często otwierają z rozmachem drzwi. Niekiedy kończy się to zarysowaniem stojącego obok auta. Szkoda zazwyczaj jest bardzo mała, ale problem może być dość duży, ponieważ zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych odszkodowanie z polisy OC przysługuje jedynie w przypadku szkody wyrządzonej w związku z ruchem pojazdu przez posiadacza lub kierowcę samochodu.

Co prawda pojęcie szkód związanych z ruchem pojazdu uwzględnia także te wyrządzone przy wsiadaniu lub wysiadaniu z auta, ale jeśli winny zarysowaniu pasażer nie jest jednym ze współwłaścicieli samochodu, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania. Nieuważny pasażer musi wtedy wypłacić pieniądze właścicielowi uszkodzonego auta z własnej kieszeni.

Tę kwestię poruszył ostatnio Rzecznik Finansowy, który przypomniał, że ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania tylko wtedy, gdy szkoda wynika z wyłącznej winy pasażera. Jakakolwiek nieprawidłowość w zachowaniu kierowcy mająca wpływ na szkodę (np. zatrzymanie auta w niedozwolonym miejscu) sprawia, że towarzystwo powinno wypłacić odszkodowanie z ubezpieczenia OC.

Dodatkowo ubezpieczyciel zawsze będzie odpowiadał za szkodę, jeśli winnym pasażerem będzie dziecko kierowcy lub właściciela samochodu mające mniej niż 13 lat.

Zobacz, czy warto kupować NNW kierowcy i pasażera

Szkody parkingowe są zazwyczaj dość drobne. Ich konsekwencje także będą małe, jeśli tylko wszyscy kierowcy uczestniczący w kolizji będą przestrzegać podstawowych norm współżycia społecznego, czyli nie uciekną z miejsca zdarzenia.

Tagi:

Komentarze