Kontakt
  • Link4
  • AXA Ubezpieczenia
  • Aviva
  • Proama
  • PZU
  • Warta

Składki OC rosną również za granicą

Data publikacji: 2017-03-15

Wzrost składek OC to problem nie tylko polskich kierowców. Czy zagraniczne rządy podejmują jakieś działania, aby ograniczyć podwyżki cen?

Oblicz ubezpieczenie

SAMOCHÓD DOM TURYSTYCZNE ŻYCIE

Rosnące ceny OC za granicą to kwestia, która nieszczególnie interesuje polskich kierowców. Trudno się dziwić, że rodzimi właściciele aut zwracają uwagę tylko na własne koszty ubezpieczenia. Tym niemniej analiza sytuacji dotyczącej innych krajów może być bardzo ciekawa.

Wzrost cen OC dotyka też kierowców z Wielkiej Brytanii Po sprawdzeniu doniesień z takich państw jak Wielka Brytania czy Irlandia, można dowiedzieć się, czy tamtejsze władze reagują na szybkie wzrosty kosztów OC. Warto zdawać sobie sprawę, że wzrost składek OC bywa czasem konsekwencją polityki rządu.

Szczególnie ciekawy jest przykład Wielkiej Brytanii, która znacząco podniosła podatek płacony przez ubezpieczycieli od każdej składki. Ta zmiana była bardziej dotkliwa niż wprowadzenie „polskiego” podatku bankowego w lutym 2016 roku. Już teraz wielu młodych Brytyjczyków narzeka na składki wynoszące nawet 2000 funtów - 2500 funtów.

W Wielkiej Brytanii podwyżki OC wynikają z podatku i większych świadczeń

Podobnie jak w Polsce, rosnące ceny OC za granicą też wzbudzają spore niezadowolenie kierowców. Mocno narzekają m.in. właściciele aut z Wielkiej Brytanii. Powodem są wzrosty kosztów obowiązkowego OC, które w 2016 roku przeciętnie wynosiły 14% (dane serwisu Confused.com). W porównaniu ze wzrostami odnotowanymi w Polsce taka zmiana nie wydaje się bardzo duża.

Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że podwyżki składek płaconych przez brytyjskich kierowców trwają już dość długo. W II kw. 2014 r. przeciętny kierowca z Wielkiej Brytanii musiał płacić 579 funtów za swoją roczną polisę (dane Confused.com). Analogiczny wynik z IV kw. 2016 r. to 767 funtów. Oznacza to systematyczny wzrost średniej składki o jedną trzecią w ciągu dwóch i pół roku.

Podwyżki najbardziej odczuwają młodzi kierowcy bez doświadczenia „za kółkiem”. Roczne składki wynoszące 2000 funtów - 2500 funtów nie są już rzadkością. Stąd coraz większa liczba młodych Brytyjczyków rezygnuje z samochodu na rzecz innych środków transportu.

Brytyjski rząd nie wydaje się zaniepokojony opisywaną sytuacją. Była ona możliwa do przewidzenia po ogłoszeniu decyzji, które wywindowały składki brytyjskiego OC. Mowa o podniesieniu podatku od składek płaconym ubezpieczycielom za OC (z 6,0% do 9,5%). Już wiadomo, że w czerwcu 2017 r. wspomniany podatek wzrośnie do 12%. To zwiastuje kolejne podwyżki kosztów ubezpieczeń komunikacyjnych.

Niedawna decyzja rządu o wprowadzeniu korzystniejszych zasad liczenia odszkodowań dla ofiar wypadków, też nie pozostanie bez wpływu na wysokość „brytyjskich” składek za OC. Sytuację tamtejszych kierowców nieco poprawia duża konkurencja wśród ubezpieczycieli.

Właściciel samochodu z Wielkiej Brytanii ma do wyboru ponad 100 ofert firm ubezpieczeniowych - zwraca uwagę Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Niektórzy irlandzcy kierowcy odczuwają podwyżkę składek OC o 300% rocznie

Irlandia to kolejny kraj, w którym rosnące ceny OC powodują sprzeciw kierowców. Mieszkańcy „Zielonej Wyspy” mają większe powody do niezadowolenia niż Brytyjczycy. W 2016 roku przeciętne ceny irlandzkich polis OC wzrosły o mniej więcej 40%. Dla niektórych grup kierowców analogiczne podwyżki wyniosły nawet 200% - 300%.

Taka skala zmian cenowych znacznie bardziej przypomina sytuację z Polski. Dodatkowo, podobnie jak w naszym kraju, bieżący rok nie przyniesie końca podwyżek.

Kolejne podobieństwo do sytuacji z Polski dotyczy niektórych przyczyn podwyżek. W Irlandii również jest widoczna duża rozbieżność wysokości świadczeń przyznawanych za szkody osobowe. Wykorzystują to prawnicy pomagający w uzyskiwaniu wysokich zadośćuczynień.

Sytuację na irlandzkim rynku ubezpieczeń OC pogarsza upadłość dwóch firm (Setanta Insurance i Enterprise Insurance). Koszty tych plajt musiały ponieść pozostałe zakłady ubezpieczeń. Co ciekawe, irlandzcy ubezpieczyciele też zaangażowali się w wojnę cenową, która teraz, w obliczu coraz wyższych odszkodowań, zmusza do szybkich podwyżek składek. To kolejne podobieństwo do krajowego rynku.

Na szczęście w Polsce żaden ubezpieczyciel nie zbankrutował dotychczas z powodu zbyt nisko ustalonych składek. Taki smutny los spotkał wspomnianą Setantę - mówi Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Skargi irlandzkich konsumentów oraz przedsiębiorców skłoniły tamtejszy rząd do działania. Na razie wiadomo, że rynek ubezpieczeń komunikacyjnych w Irlandii czekają szeroko zakrojone zmiany. Mają one dotyczyć m.in. lepszego przepływu informacji o szkodach i ograniczenia kosztów dla ubezpieczycieli związanych z wyrokami i ugodami sądowymi. Warto zwrócić uwagę, że w Polsce podczas spotkania środowisk ubezpieczeniowych, przedstawicieli urzędów (KNF, Rzecznik Finansowy) oraz polityków, pojawiły się dość podobne pomysły.

Już niebawem można będzie sprawdzić, w którym z porównywanych krajów (Polska oraz Irlandia), szybciej zostaną wprowadzone rozwiązania hamujące wzrost składek za OC - podsumowuje Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Tagi:

Komentarze