Kontakt
  • Link4
  • AXA Ubezpieczenia
  • Aviva
  • Proama
  • PZU
  • Warta
  • You Can Drive

Czy KNF i Rzecznik Finansowy wygrają bitwę o szkolne ubezpieczenia?

Data publikacji: 2017-08-25

W ostatnich miesiącach Rzecznik Finansowy oraz KNF przedstawiły krytyczne opinie na temat szkolnych ubezpieczeń, sygnalizując potrzebę pilnych zmian. Jakie wady grupowych polis wskazano? Czy warto ubezpieczyć dziecko indywidualnie?

Oblicz ubezpieczenie

Oblicz moje OC/AC

Dzieci na placu zabaw często ulegają wypadkom W roku szkolnym 2015/2016 doszło do ponad 65 tys. wypadków z udziałem dzieci (dane Systemu Informacji Oświatowej). W teorii w takich sytuacjach wsparciem powinny służyć szkolne ubezpieczenia wykupywane we wrześniu przez większość rodziców. W praktyce wypłacone odszkodowanie często wynosi zaledwie kilkaset złotych.

Eksperci już od dawna krytykowali szkolne ubezpieczenia grupowe. Co jakiś czas historie pokazujące problemy związane z tymi polisami przedostawały się też do mediów. W 2017 r. tematem szkolnych polis zainteresowały się instytucje państwowe. Czy w rezultacie uda się coś zmienić w tym obszarze?

Zobacz, jakie wady szkolnych ubezpieczeń wskazywaliśmy w zeszłym roku

Wszystkie wady szkolnych ubezpieczeń

W maju 2017 r. Rzecznik Finansowy opublikował raport na temat szkolnych ubezpieczeń. Według niego najważniejsze wady szkolnych ubezpieczeń są następujące:

1. Niskie sumy ubezpieczenia – ubezpieczyciele kuszą rodziców polisami np. za 40 zł. O wiele ciszej mówi się jednak, że suma ubezpieczenia wynosi w takim przypadku zaledwie 10 000 zł. Jeszcze ciszej wspomina się o tym, że w praktyce oznacza to, że jeśli jakiś uszczerbek na zdrowiu jest oceniony w tabeli ubezpieczyciela na 2%, dziecko otrzyma tylko 200 zł odszkodowania.

2. Niepełne informacje – składkę za ubezpieczenie często płaci się już na pierwszym wrześniowym zebraniu. Niejednokrotnie rodzice nie mają nawet okazji spojrzeć na warunki ubezpieczenia, które kupują. W efekcie dopiero potem dowiadują się choćby, że nie każde zdarzenie, w którym dziecko odniesie obrażenia, jest uznawane przez towarzystwo za nieszczęśliwy wypadek.

3. Nieodpowiedni sposób wyceny odszkodowania – świadczenia często są wypłacane jedynie na podstawie dokumentacji medycznej. Kiedy rodzic prosi o przeprowadzenie badań przez lekarza orzecznika, ubezpieczyciel nie wyraża na nie zgody. Tymczasem w umowach ubezpieczenia nie ma mowy o tym, na podstawie jakich kryteriów towarzystwo decyduje, kiedy potrzebna jest dodatkowa ocena.

4. Niewłaściwy sposób sprzedaży – niestety wiele osób jest przekonanych, że wykupienie ubezpieczenia oferowanego przez szkołę jest obowiązkiem. Tymczasem każdy rodzic może sam zdecydować, czy chce skorzystać z propozycji grupowego ubezpieczenia czy woli wykupić indywidualną polisę dla swojego dziecka. Na dodatek, mimo że od 1 kwietnia 2016 r. szkoła nie może otrzymywać żadnego wynagrodzenia za oferowanie polisy konkretnego towarzystwa, nadal niejednokrotnie wybór danego ubezpieczyciela jest uzależniony od wysokości dotacji na Radę Rodziców...

W lipcu swoje stanowisko w sprawie szkolnych ubezpieczeń zaprezentowała Komisja Nadzoru Finansowego. W swoim komunikacie opisała bardzo podobne słabości grupowych polis dla dzieci.

Czy szkolne ubezpieczenia zostaną poprawione?

Komisja Nadzoru Finansowego nie ograniczyła się jednak do wskazania wad szkolnych ubezpieczeń. Ogłosiła także wyraźnie, że oczekuje od towarzystw weryfikacji swoich procedur, poinstruowania sprzedawców oraz wprowadzenia ewentualnych popraw. Zapowiedziała też, że w razie niezastosowania się przez ubezpieczycieli do zaleceń, KNF dopuszcza zastosowanie ustawowych narzędzi, takich jak kontrole, rekomendacje i kary.

Można już mówić o pierwszym drobnym efekcie tych działań: w ramach Polskiej Izby Ubezpieczeń powołano grupę roboczą ds. ubezpieczeń NNW dzieci i młodzieży szkolnej. Marcin Tarczyński z PIU zapowiada także, że Izba zamierza rzetelnie informować rodziców o warunkach szkolnych ubezpieczeń, zarówno tych grupowych, jak i indywidualnych.

Na razie jednak brak konkretnych zmian w zapisach umów szkolnych ubezpieczeń. Trudno także liczyć na to, że we wrześniu wszyscy nauczyciele będą potrafili rzetelnie przedstawić rodzicom warunki proponowanych polis.

Czy warto wykupić indywidualne ubezpieczenie dla dziecka?

Kupno indywidualnej polisy dla dziecka pozwala na wybranie odpowiednio wysokiej sumy ubezpieczenia oraz dopasowanie zakresu ochrony do naszych potrzeb. Zamiast więc bezmyślnie wydawać we wrześniu 40 zł za polisę, która praktycznie nic nam nie daje, może lepiej zapłacić nieco więcej i zapewnić dziecku rzeczywistą ochronę?

Dodatkowo warto pamiętać, że tylko od nas zależy, ile polis NNW wykupimy. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wykupić zarówno ubezpieczenie proponowane przez szkołę, jak i indywidualną polisę. W razie wypadku dziecko otrzyma wtedy odszkodowanie od obu ubezpieczycieli.

Niezależnie od tego, jaką decyzję podejmiemy, trzymajmy się jednej zasady: zanim zapłacimy składkę za ubezpieczenie, poprośmy o pokazanie umowy polisy i przeczytajmy ją uważnie. W końcu chcielibyśmy przecież, by właśnie tak postępowały nasze dzieci. Dajmy im więc dobry przykład na początek roku szkolnego.

Sprawdź też, kto ma najlepsze ubezpieczenie turystyczne dla rodziny

Tagi:

Komentarze