Kontakt
  • Link4
  • AXA Ubezpieczenia
  • Aviva
  • Liberty Ubezpieczenia
  • Proama
  • PZU
  • Warta

Odszkodowanie za dziurę w jezdni

Data publikacji: 2015-12-16

Mimo napraw i remontów, stan polskich dróg nadal pozostawia wiele do życzenia. Problemy z nawierzchnią są widoczne nie tylko na mniej uczęszczanych trasach. Dlatego każdego dnia, wielu kierowców uszkadza swoje samochody po wjechaniu w dużą dziurę lub wyrwę. Opisywana sytuacja często skutkuje wysokimi kosztami naprawy zawieszenia lub wymiany felgi. Na szczęście, te wydatki może sfinansować ubezpieczyciel lub zarządca drogi.

Oblicz ubezpieczenie

SAMOCHÓD DOM TURYSTYCZNE ŻYCIE

Warto wiedzieć, że odszkodowanie za uszkodzenia otrzyma nie tylko właściciel samochodu, który wcześniej wykupił polisę Autocasco (AC). O zwrot kosztów naprawy auta, powinien ubiegać się również kierowca posiadający tylko ubezpieczenie OC.

Instytucja zarządzająca drogą odpowiada za stan nawierzchni

Zarządca drogi publicznej jest tym podmiotem, który odpowiada za uszkodzenia wywołane niewłaściwym stanem nawierzchni. W zależności od rodzaju drogi, rolę jej zarządcy może pełnić:

  • wójt, burmistrz lub prezydent miasta (drogi gminne)
  • zarząd powiatu (drogi powiatowe)
  • zarząd województwa (drogi wojewódzkie)
  • Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (drogi krajowe)

Warto pamiętać, że niektóre drogi pozostają pod nadzorem spółdzielni oraz wspólnot mieszkaniowych. Takie instytucje również odpowiadają za ewentualne zniszczenia samochodu po wjechaniu na dziurę. Odpowiedzialność cywilna zarządcy drogi funkcjonuje na zasadzie winy (patrz artykuł 415 kodeksu cywilnego). Dlatego właściciel uszkodzonego samochodu, który wystąpił o odszkodowanie, musi udowodnić związek pomiędzy działaniem lub zaniedbaniem zarządcy drogi oraz stwierdzoną szkodą. W tym kontekście warto pamiętać, że poniesione szkody nie zawsze ograniczają się do awarii pojazdu. Kierowca, który wykorzystuje samochód do działalności gospodarczej może argumentować, że z powodu uszkodzeń stracił szansę na wykonanie zleceń. Jeżeli argumenty poszkodowanego są przekonywujące, to zarządca drogi prócz kosztów naprawy auta powinien również zrekompensować utracone korzyści. W uzasadnionych sytuacjach, posiadacz samochodu dodatkowo może wnioskować o rekompensatę za szkody osobowe. Koszty związane z holowaniem unieruchomionego samochodu i jego zaparkowaniem oraz wynajmem zastępczego pojazdu także warto zaliczyć do całkowitej wartości swojego roszczenia.

Odpowiedzialność zarządcy drogi za jej stan techniczny można łatwo udowodnić, powołując się na ustawę o drogach publicznych z 21 marca 1985 r. (Dz.U. 1985 nr 14 poz. 60). Artykuł 20 wspomnianego aktu prawnego mówi, że „do zarządcy drogi należy (…) utrzymanie nawierzchni drogi, chodników, drogowych obiektów inżynierskich, urządzeń zabezpieczających ruch i innych urządzeń związanych z drogą, z wyjątkiem części pasa drogowego”. W myśl obowiązujących przepisów, zarządca drogi jest też odpowiedzialny za „przeprowadzanie okresowych kontroli stanu dróg”, „wykonywanie robót interwencyjnych, robót utrzymaniowych i zabezpieczających” oraz „wprowadzanie ograniczeń lub zamykanie dróg (…), gdy występuje bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa osób lub mienia”.

Ubezpieczenie OC dla zarządcy drogi nie jest obowiązkowe

Zarządca drogi może wykupić dobrowolne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC), które ochroni go przed roszczeniami kierowców. W takiej sytuacji, to zakład ubezpieczeń przejmuje odpowiedzialność za naprawę uszkodzonych samochodów. Zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela, który sprzedał polisę OC dla zarządcy drogi, może zostać ograniczony umową (np. poprzez wprowadzenie udziału własnego kierowcy lub franszyzy). Wówczas poszkodowany musi skierować swoje roszczenie lub jego niezaspokojoną część, do instytucji zarządzającej drogą. Zarządca drogi w trakcie wizyty poszkodowanego lub rozmowy telefonicznej powinien poinformować, czy posiada odpowiednią polisę OC. Jeżeli takie ubezpieczenie zostało wykupione, to poszkodowany musi niezwłocznie skontaktować się z ubezpieczycielem zarządcy.

Kierowcy posiadający polisę Autocasco mogą wnioskować o naprawę szkody przez swojego ubezpieczyciela. Takie rozwiązanie jest mniej problematyczne, ale niesie ze sobą dodatkowe konsekwencje. Może się bowiem okazać, że zgłoszenie kolejnej szkody będzie skutkowało utratą lub zmniejszeniem zniżki na AC. Wtedy kierowca jest podwójnie poszkodowany i ponosi konsekwencje związane z zaniedbaniami zarządcy drogi.

Właściwe udokumentowanie szkody to bardzo ważna kwestia

Uzyskanie odszkodowania od zarządcy drogi lub jego ubezpieczyciela będzie znacznie łatwiejsze, jeżeli kierowca zadba o właściwe udokumentowanie szkody. Obecnie właściciele samochodów znajdują się w łatwiejszej sytuacji, niż kilkanaście lat temu. W udokumentowaniu szkody pomaga popularność aparatów cyfrowych. Kierowca posiadający takie urządzenie (np. w telefonie komórkowym), powinien sfotografować uszkodzenie swojego pojazdu oraz dziurę w nawierzchni. Większa liczba zdjęć na pewno może pomóc w udowodnieniu związku między złym stanem drogi i powstałym uszkodzeniem. Prócz zdjęć trzeba również zadbać o zeznania świadka zdarzenia. Warto wiedzieć, że rolę świadka może pełnić wezwany policjant lub funkcjonariusz straży miejskiej. Jego notatka jest cennym argumentem w ewentualnym sporze z zarządcą drogi lub ubezpieczycielem.

W przypadku poważnych uszkodzeń pojazdu, przydatna będzie również opinia rzeczoznawcy. Przed jej wydaniem trzeba wstrzymać się z naprawą samochodu. Niezależnie od wartości szkody, kierowca nie może zapominać o gromadzeniu imiennych rachunków za naprawę. Brak takich dokumentów skomplikuje sytuację i będzie podstawą do wypłaty niższego odszkodowania. Warto pamiętać, że w przypadku sporu z ubezpieczycielem lub zarządcą drogi, poszkodowany kierowca może skorzystać z sądowej drogi dochodzenia swoich roszczeń.

Tagi:

Komentarze