Polisa OC a postój auta

Ostatnia aktualizacja: 2021-09-24

Szkody powstają niekiedy w trakcie postoju lub zatrzymania pojazdu. Czy w takiej sytuacji również działa ochrona z tytułu OC? Czy ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie poszkodowanemu?
Oblicz moje OC/AC

Niektóre artykuły i poradniki dotyczące OC błędnie sugerują, że ubezpieczyciel nie będzie odpowiadał za szkody wyrządzone w trakcie zatrzymania lub postoju auta. Wynika to ze specyficznego zdefiniowania ruchu pojazdu w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych.

Właściwa interpretacja przepisów jest na szczęście bardziej korzystna dla kierowców. Wyroki sądów wskazują, że ochrona w ramach polisy OC będzie aktywna nawet podczas długotrwałego garażowania samochodu.

Szkoda podczas postoju też ma związek z ruchem pojazdu

Wyjaśnienie wielu wątpliwości związanych z polisami OC dla kierowców można znaleźć w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych. Precyzuje ona również zasady odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkody powstałe podczas ruchu i zatrzymania pojazdu.

Artykuł 34 ustęp 1 tej ustawy mówi, że zadaniem obowiązkowej polisy OC dla kierowców jest likwidacja szkód osobowych i majątkowych powstałych w związku z ruchem pojazdu.

Jeżeli ktoś skończy lekturę ustawy na tym etapie, to faktycznie może być przekonany, że ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej kierowców działa tylko podczas jazdy.

Artykuł 34 ustęp 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych mówi jednak, że szkody związane z ruchem powstają również w trakcie:

Taka dodatkowa informacja w praktyce zupełnie zmienia interpretację przepisów dotyczącą odpowiedzialności ubezpieczyciela.

Autorzy wielu artykułów i poradników o ubezpieczeniach komunikacyjnych nie wyjaśniają specyficznej definicji ruchu w obowiązujących przepisach. To prowadzi do dezinformacji kierowców i nieporozumień - zwraca uwagę Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Sprawdź, co zrobić po stłuczce parkingowej

Polisa OC obejmuje nawet skutki pożaru zaparkowanego auta

Wspomniany już artykuł 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych wyjaśnia wiele wątpliwości związanych z odpowiedzialnością ubezpieczyciela w ramach OC. Istnieją jednak pewne sporne sytuacje, które musi rozstrzygnąć sąd.

W tym kontekście bardzo ciekawy jest na przykład wyrok Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej z 6 lutego 2014 r. (sygn. akt. II Ca 767/13). Sąd z Bielska - Białej odpowiedział na pytanie, czy ubezpieczyciel powinien odpowiadać za skutki pożaru samochodu zaparkowanego na ulicy. Na wskutek samozapłonu ubezpieczonego pojazdu całkowicie zniszczony został samochód należący do innej osoby. Poszkodowany posiadacz auta, które zajęło się ogniem od stojącego w pobliżu pojazdu, próbował bezskutecznie dochodzić odszkodowania od zakładu ubezpieczeń.

Mowa o ubezpieczycielu, u którego polisę OC wykupił właściciel samochodu zniszczonego na wskutek samozapłonu. Ze względu na brak możliwości zawarcia kompromisu sporna sprawa trafiła na wokandę - opisuje Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Składy sędziowskie badające sprawę zapalonego auta orzekły, że ubezpieczyciel odpowiada za szkody wywołane zniszczeniem stojącego obok samochodu. W tym kontekście szczególnie ciekawe jest uzasadnienie wyroku z drugiej instancji. We fragmencie tego uzasadnienia czytamy, że:

każdy postój pojazdu bez względu na czas jego trwania jak i to, czy miał miejsce na trasie jazdy czy też po osiągnięciu przez pojazd miejsca przeznaczenia, jest przez ustawodawcę traktowany, na potrzeby odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów, jako ruch pojazdu.

Taka interpretacja przepisów, pojawiająca się również w innych wyrokach sądów (zobacz np. sygn. akt. II Ca 722/09), jest oczywiście niekorzystna dla zakładów ubezpieczeń, gdyż zwiększa liczbę szkód, które muszą być likwidowane w ramach obowiązkowej polisy OC.

Czasem za postojową szkodę zapłaci tylko pasażer

Zaprezentowany powyżej przykład wydaje się ciekawy, ale dotyczy rzadkiej sytuacji, jaką jest samozapłon samochodu. Szkody podczas postoju lub zatrzymania pojazdu znacznie częściej mają związek z uderzeniem otwieranymi drzwiami w stojący zbyt blisko samochód albo zahaczeniem drzwiami o jadące obok auto (podczas wysiadania). Na takie sytuacje niedawno zwrócił uwagę Rzecznik Finansowy w jednym ze swoich komunikatów.

Kwestia odpowiedzialności ubezpieczyciela jest dość oczywista, jeżeli szkodę związaną z nieostrożnym otwieraniem drzwi wyrządził kierujący albo właściciel/współwłaściciel pojazdu. W takiej sytuacji nie ma podstaw do odmowy wypłacenia odszkodowania w ramach OC. Ubezpieczyciel powinien wypłacić odszkodowanie również wtedy, gdy szkodę wyrządziła osoba, za którą kierujący lub właściciel samochodu ponosi odpowiedzialność (np. dziecko w wieku do lat trzynastu).

Sytuacja przedstawia się inaczej, jeśli szkoda była wynikiem nieostrożnego działania pasażera, a kierujący albo właściciel pojazdu nie przyczynił się do jej powstania (np. poprzez wybór niewłaściwego miejsca zatrzymania/postoju). W takim przypadku ubezpieczyciel może odmówić likwidacji szkody z obowiązkowego ubezpieczenia OC dla kierowców.

Odmowna decyzja zakładu ubezpieczeń oznacza, że finansowe skutki szkody pokryje tylko nieostrożny pasażer. Jeżeli ta osoba nie posiada odpowiedniego ubezpieczenia OC w życiu prywatnym, to pozostanie jej tylko zapłata z własnej kieszeni - podsumowuje Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Dowiedz się więcej o dobrowolnym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym

Tagi: