Kontakt
  • Link4
  • AXA Ubezpieczenia
  • Aviva
  • Liberty Ubezpieczenia
  • Proama
  • PZU
  • Warta

Jaka jest rola Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego?

Ostatnia aktualizacja: 2013-03-06

Nawet jeżeli nazwa „UFG” nie wyda się kierowcy obca, to jednak jego wiedza na temat Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego zwykle jest niewielka. A szkoda, bowiem UFG pełni ważną rolę dla każdego uczestnika ruchu drogowego – chroni dobra poszkodowanych w wypadkach osób i dba o zwiększenie bezpieczeństwa na drodze. Warto wiedzieć do kogo zwrócić się o pomoc, gdy zajdzie taka potrzeba po kolizji drogowej. Co kierowcy powinni wiedzieć o instytucji jaką jest UFG?

Oblicz ubezpieczenie

SAMOCHÓD DOM TURYSTYCZNE ŻYCIE

ubezpieczeniowy fundusz gwarancyjny

O zasadach funkcjonowania UFG oraz pełnionej przez Fundusz roli mówi ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm.).

Komu i w jakich okolicznościach pomaga UFG?

Każdy kierowca zarejestrowanego pojazdu ma obowiązek zakupić ubezpieczenie OC, które stanowi dla niego ochronę od finansowych konsekwencji (w granicach sum gwarancyjnych) spowodowanego przez siebie wypadku. Kolizje drogowe mają miejsce każdego dnia. Po to właściciele pojazdów wykupują składki OC, żeby w razie nieszczęśliwego wypadku na drodze, to ubezpieczyciel sprawcy wypłacił poszkodowanym rekompensatę za doznane krzywdy, uszczerbek na zdrowiu czy szkody w mieniu.

Sytuacja się komplikuje w sytuacji gdy sprawca wypadku:

  • nie miał ubezpieczenia OC,
  • kierował pojazdem pod wpływem alkoholu, narkotyków czy środków psychotropowych
  • uciekł z miejsca wypadku.

Za szkody spowodowane przez nieubezpieczonego kierowcę nie zapłaci żaden ubezpieczyciel. Jeżeli sprawca kierował pojazdem np. po wypiciu alkoholu, to jest to sytuacja w której firma ubezpieczeniowa nie ponosi odpowiedzialności za szkodę i nie wypłaci odszkodowania (więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Kiedy polisa OC nie uratuje Ci skóry). W trzeciej sytuacji w ogóle ciężko wskazać winnego i nie wiadomo od kogo domagać się odszkodowania. Co mają zrobić poszkodowani, który doznali uszczerbku na zdrowiu i mieniu?

Zwrócić się do UFG. To właśnie Fundusz wypłaca w takiej sytuacji odszkodowanie ofiarom wypadku. Poszkodowany zgłasza się się do UFG za pośrednictwem dowolnej firmy ubezpieczeniowej oferującej obowiązkowe ubezpieczenie OC. Żaden zakład ubezpieczeń nie ma prawa odmówić przyjęcia zgłoszenia takiej szkody. Warto wiedzieć, że w przypadku szkody w mieniu np. uszkodzeniach samochodu poszkodowany składa także oświadczenie mówiące o braku dobrowolnego ubezpieczenia Autocasco. Jeśli poszkodowany ma AC, to z niego otrzymuje odszkodowanie za uszkodzenia pojazdu.

UFG z kolei zrekompensuje mu dodatkowe koszty np.

  • utracone zniżki w AC
  • koszty doubezpieczenia auta do wartości sprzed wypadku.

Sprawca wypadku nie jest bezkarny!

UFG wypłaci poszkodowanym rekompensatę za doznane szkody. Nie oznacza to jednak, że cała sprawa ujdzie sprawcy na sucho. Fundusz zaraz po wypłacie świadczenia poszkodowanemu, wszczyna postępowanie regresowe, a więc występuje do sprawcy wypadku i posiadacza pojazdu (w przypadku gdy wypadek spowodował kierowca niebędący właścicielem samochodu, Fundusz zwróci się o zwrot świadczenia zarówno do posiadacza pojazdu, który nie wykupił polisy OC jak i winnego kierowcy, który prowadził auto w momencie, gdy doszło do kolizji drogowej) o zwrot wypłaconego świadczenia.

W wezwaniu wysłanym przez Fundusz podawana jest kwota roszczenia oraz niezbędne wyjaśnienia. Sprawca szkody i posiadacz pojazdu mają 30 dni na uregulowanie należności względem UFG. Gdy dłużnik nie dotrzyma terminu spłaty i nie zareaguje na otrzymane wezwanie, sprawa jest kierowana na drogę postępowania sądowego. Dla sprawcy wiąże się do z dodatkowymi kosztami takimi jak: koszty procesu, odsetki za zwłokę, koszty opłaty kancelaryjnej czy koszty klauzuli wykonalności. Jeśli dłużnik nie ureguluje zasądzonych kwot w przeciągu kolejnych 30 dni od dnia otrzymania wezwania do zapłaty, dochodzeniem całości sumy (aż do skutku, nawet przez wiele lat) zajmie się komornik sądowy.

Jak podaje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, w ciągu dwudziestu lat działalności Funduszu, już ponad 40 tysięcy nieubezpieczonych kierowców zwróciło UFG świadczenia wypłacone ofiarom spowodowanych przez siebie wypadków. Łącznie Fundusz odzyskał już 140 mln zł. Niestety wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy na jakie konsekwencje się naraża jeżdżąc bez OC lub wierzy w swoje szczęście na drodze. Liczba nowych spraw regresowych wszczynanych przed UFG stale rośnie (wykres 1).

Wykres 1.UFG

Źródło: UFG

Nieubezpieczeni kierowcy szkodzą sobie i innych

Zmniejszenie liczby nieubezpieczonych pojazdów na drogach leży w interesie wszystkich uczestników ruchu drogowego. Kierowca jeżdżący bez ubezpieczenia OC, które kosztowałoby go np. 400 zł, powoduje wypadek w którym szkody szacuje się na 100 tys. zł. Spłata takiego długu będzie dużym obciążeniem. Dla wszystkich posiadaczy pojazdów rosnąca liczba nieubezpieczonych kierowców nie jest dobrym znakiem. Skąd UFG czerpie pieniądze na wypłatę odszkodowań? Ze składek uiszczanych przez członków Funduszu, a więc ubezpieczycieli. A skąd pochodzą składki firm ubezpieczeniowych? Od kierowców, którzy je płacą. Za nieubezpieczonych kierowców płacą pozostali posiadacze pojazdów! Im więcej osób będzie ryzykować jazdę bez OC, tym większe prawdopodobieństwo wzrostu cen polis OC.

Jak UFG walczy z posiadaczami nieubezpieczonych pojazdów?

Walka Funduszu z kierowcami jeżdżącymi po polskich drogach niezgodnie z prawem wygląda dwojako: po pierwsze, zwiększa kary za brak polisy OC, a po drugie, prowadzi działania mające na celu skuteczniejsze wykrywanie przerwy w ubezpieczeniu pojazdu. Największa podwyżka kar za brak OC miała miejsce z początkiem 2012 roku, kiedy to UFG zaczął przeliczać kary wedle minimalnego polskiego wynagrodzenia a nie kursu euro. Podstawowa kara za brak ubezpieczenia OC dla samochodu osobowego wzrosła z 1980 zł w 2011 roku do 3000 zł w 2012 roku. W ostatnim czasie UFG ogłosił kolejną podwyżkę kar w 2013 roku – podstawowa kara dla samochodu osobowego będzie wynosić 3200 zł (patrz wykres 2).

Wykres 2.j.ubea

Zwiększanie kar to jedno, a skuteczne wykrywanie przerwy w ubezpieczeniu to drugie. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny w 2011 roku uruchomił największą w Polsce bazę danych polis komunikacyjnych, w której znajduje się ponad 200 milionów rekordów o wszystkich sprzedanych ubezpieczeniach OC i AC. Od połowy 2012 roku działa również tzw. wirtualny policjant, czyli narzędzie służące do wykrywania przerwy w ubezpieczeniu danego pojazdu i stałego monitorowania bazy ubezpieczeń OC. Zakład ubezpieczeń po sprzedaży polisy OC ma obowiązek poinformować o tym UFG w przeciągu 14 dni. Informacja ta wędruje do bazy danych polis komunikacyjnych. Jeżeli dany kierowca nie wykupi na czas kolejnego OC, „wirtualny policjant” zauważy lukę, a posiadacz pojazdu zostanie zobligowany do zapłaty kary za przerwę w ubezpieczeniu.

Lepiej otrzymać karę o wysokości 3 tys. zł niż być winnym UFG np. 100 tys. zł po wypadku komunikacyjnym. Najlepiej jednak dopełnić obowiązku, jaki narzuca na wszystkich właścicieli pojazdów mechanicznych ustawa i zawsze dbać o to, aby nie było nawet jednodniowej przerwy w posiadanym ubezpieczeniu komunikacyjnym OC.

Zobacz, co jeszcze warto wiedzieć o UFG

Tagi:

Komentarze

2012-12-11 10:45

Iga

Jestem ciekawa na ile skuteczny jest ten system wyłapywania kierowców bez OC. Mój kuzyn jeździ bez OC, ale dopiero co zrobił prawko i nigdy jeszcze nigdzie nie kupował ubezpieczeń samochodu.

2013-01-14 14:23

Driver

to jest takie prawo jak z pozornego Kowalskiego zedrzeć wszystkie pieniądze....Niestety taki kraj ... pozostaje tylko wyjechać za granice i to daleko od tej Polski........od tych pseudo urzędników co maja "pomagać" człowiekowi a jest odwrotnie...

2013-03-08 20:54

polaczek

Dokładnie!!! mam auto 125p którym sobie wyjadę 5 do roku w wakacje jako hobby i nie kupiłem OC do lutego bo i po co jak śnieg był i błoto a takim autem się w byle pogodę nie jezdzi. Ani razu nie wyjechałem z garażu więc nikomu nie mogłem krzywdy zrobić. Ale co tam jak się nie zna przepisów bo w ubezpieczeniach nie pracuję to dawaj głupiego polaczka w du#ę niech płaci. Zarabia 2000 a kara 3200!!!! ????!!! żeby taka Kubicka mogła pierdoły wypisywać, założe się że żre z tego samego koryta co państwo z FG ...ot cała polska!!!!

2014-01-25 10:50

wdeptany w ziemie

No mnie dojechali ... nie miałem 2 dni OC (zpomniałem zapacic rate) zatrzymał mnie przypadkowy patrol wykryli ze mam nie wazne OC po kilku miesiącach miałem już zajecie wypłaty na 50% i nikogo nie obchodziło czy mam za co życ ( wypadku nie miałem rutynowa kontrola) zdarli ze mnie wszystko ... a wiadomo że OC trzeba i tak było zapłacic

2014-07-14 16:59

marian

miałem zapłacić 11 piątek a zapłata była 14 w poniedziałek czy będą konsekwencie

2014-09-11 19:02

Zła

Nie pomagają tylko szkodzą. Kupiłam motocykl z nieważnym od roku OC zawartym jeszcze przez poprzedniego właściciela i teraz mam zapłacić za niego karę tylko dlatego, że zarejestrowałam pojazd i opłaciłam ale była luka w ubezpieczeniu. Nieważne że nie z mojej winy. Złodziejstwo. Lukę to mają w głowach i to dużą.

2015-07-29 00:03

masakra83.8.140.254

Mnie też jednodniowe przeoczenie ma kosztowac 649zł nie wiem jaki bedzie finał bo próbuję się odwoływać szok Całoroczne oc to w moim przypadku koszt 390 zl a kara z kosmosu ):